National Museum of Qatar

Jakiś czas temu, bo w sierpniu, stuknęły mi 2 lata życia w Katarze. Spędziłam w tym kraju 2 pełne obroty Ziemi wokół Słońca – gwiazdy, której zawdzięczamy życie, ale często o tym fakcie zapominamy. Tymczasem w Katarze ciężko o Słońcu nie myśleć, ponieważ jego promienie docierają tu przez cały rok i wcale nas nie oszczędzają. Ten drugi rok zamieszkiwania na Bliskim Wschodzie był dla mnie szczególny. Po wakacjach w Polsce przyleciałam tu tylko z córką. Tatę marynarza wywiało nam na morze i to w zupełnie innym kierunku. Miałyśmy spędzić same w Katarze najgorsze, czyli najgorętsze 3 miesiące w roku – okres od czerwca do września – miesiące w czasie których temperatura osiąga tu 50 stopni Celsjusza w ciągu dnia i 40 stopni Celsjusza w nocy. Po raz pierwszy też nikt w Katarze nas nie czekał (na szczęście z wyjątkiem kota). Wyjeżdżając z zielonej Polski, w której panowała idealna temperatura (czytaj upał, którego nie powinniśmy nazywać upałem), po słodkim jak cukierek czasie w rodzinnej atmosferze, na myśl o samotnym powrocie do gorącego Kataru robiło mi się słabo. Na lotnisku w Warszawie byłam chyba najsmutniejszym podróżującym (z dość poważnym jak się później okazało zapaleniem spojówki, którego w pustynnym klimacie niczym nie szło wyleczyć…). Zastanawiałam się po co ja tam w ogóle lecę, skoro sam Sułtan Omanu w czasie tych gorączek wysyła swoje konie samolotem do Europy? Katarczycy spędzali właśnie wakacje na Lazurowym Wybrzeżu, a my leciałyśmy do tego opustoszałego i ziejącego żarem miejsca. Jednak po przylocie na lotnisko w Doha, mimo zmęczenia, późnej godziny (2giej w nocy) i śpiącego dziecka w ramionach, poczułam się jak w domu. Przywitała mnie energia tego miejsca, którą bardzo lubię. Kroczyłam przez wypolerowane hale terminalu lotniska jak przez komnaty pałacu samego Emira. Czułam się mile widziana. Jak zwykle okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Spędziłyśmy tu gorące, czasem niełatwe, ale za to niezwykle transformujące 3 miesiące. Mimo iż byłyśmy tu same, czułyśmy się ciągle zaopiekowane jakąś niewidzialną siłą – prawdopodobnie słoneczną 😉

National Museum of Qatar

National Museum of Qatar

National Museum of Qatar

National Museum of Qatar

*Wszystkie zdjęcia zostały wykonane na tle katarskiego muzeum, które zbudowano na podobieństwo róży pustyni – Muzeum Narodowym KataruNational Museum of Qatar.